|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Dzień 10, Pingyao i okolice
8 sierpnia 2007, środa Ten dzień był w sumie standardowym dniem zwiedzania. Na początku świątynia Shuanglin z XII wieku. Dojechaliśmy do niej turystycznym busikiem, który załatwiła nam jakaś kobieta z hotelu, która wykorzystała to do pokazania klasztoru swojemu dziecku. Po drodze obejrzeliśmy sobie jak powstaje chińska droga oraz wyścigi chińskich traktorów, które z głośnym warkotem wyprzedzały się na trzeciego. W samej świątyni były kolejne tysiące buddysiów w różnych pozach i sytuacjach. Za murami plantacje kukurydzy, rozbrzmiewające hurgotem milionów cykad. Wewnątrz murów cisza, spokój i dwie francuskie turystki, które zamiast aparatu fotograficznego używały akwarel.
Wieczorem kupiliśmy jeszcze zapasy herbaty i bez problemów wsiedliśmy do pociągu do Xi'an. Bilety były w porządku. piątek, 30 listopada 2007, czajnik75
TrackBack
|